Ustawa kontra ordynacja


(WROCŁAW) Dwa sprzeczne akty prawne: ustawa samorządowa i ordynacja wyborcza. Pierwszy dopuszcza łączenie obu mandatów, druga na to nie zezwala. Jaką decyzję podejmą dwaj wrocławscy radni, a od 23 września już posłowie: Bogdan Zdrojewski z PO i Janusz Krasoń z SLD? I kto zajmie ich miejsca w radzie?

Przepis ustawy samorządowej zmieniony przez parlamentarzystów w kwietniu ubiegłego roku, który nie dopuszcza łączenia mandatu posła z mandatem radnego zacznie obowiązywać dopiero po zakończeniu obecnej kadencji samorządowej. Najwcześniej stanie się to wiosną tego roku, najpóźniej jesienią.
Do tej pory łączenie obu tych funkcji było możliwe. Dlatego wśród wrocławskich rajców mamy np. dotychczasowego posła Jana Chmielewskiego z AWS, któremu po wrześniowych wyborach został już tylko fotel radnego. W Sejmie miejsca dla niego zabrakło.
Parlamentarne stołki zajmą jednak dwaj wrocławscy radni: Janusz Krasoń z ramienia SLD i Bogdan Zdrojewski z PO. Czy zrezygnują z mandatów radnych miejskich? Zgodnie z ustawą samorządową, do końca kadencji, nie muszą. Jednak jest jeszcze obowiązująca ordynacja wyborcza. Z niej jasno wynika, że łączenie tych dwóch funkcji jest niemożliwe. Który z przepisów jest zatem tym obowiązującym?

Bez względu na to, który z aktów jest tym decydującym, wiadomo już, że dotychczasowy szef klubu radnych SLD zrezygnuje ze swojego stanowiska.
- W dniu zaprzysiężenia na posła, przestanę być radnym – twierdzi Janusz Krasoń. – Będzie to przede wszystkim zgodne z regułami wewnątrzpartyjnymi, które tego ode mnie wymagają.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że stanowisko szefa klubu radnych SLD obejmie Władysław Gut.
- Nie mogę zdradzić, czy rzeczywiście tak się stanie – powiedział Janusz Krasoń. – Jednak Władysław Gut ma duże szansa. Choćby z racji zajmowanego stanowiska wiceprzewodniczącego.
W sali sesyjnej na miejscu Janusza Krasonia zasiądzie Agata Grzegrzółka.
Zmiany zajdą również po prawej stronie miejskiej sceny politycznej.
- Na pewno zrezygnuję z mandatu radnego – zapowiedział już Bogdan Zdrojewski, który teraz przeniesie się do sejmowej ławy.
Skład miejskich rajców wzbogaci się o osobę Jacka Millera z klubu Wrocław 2000 Plus, obecnego powiatowego inspektora nadzoru budowlanego. I tu może dojść do kolejnej sprzeczności. Jacek Miller będzie musiał odpowiedzieć na pytanie, czy pracownik rządowej administracji może być równocześnie radnym.
Ostatecznie wszelkie zmiany musi jeszcze zaakceptować rada miejska. Prawdopodobnie nastąpi to już 18 lub 19 października, na jej najbliższym posiedzeniu.


Być posłem czy zostać radnym?
* Grażyna Tomaszewska – Cupaila
* przewodnicząca rady miejskiej
Uważam, że ci, którzy dostali się do Sejmu powinni zrezygnować z mandatów radnych. Łączenie tych dwóch funkcji jest uciążliwe. Zwłaszcza jeżeli chodzi o pracę w komisjach działających przy radzie miejskiej. To zajęcie bardzo czasochłonne.

* Piotr Gaglik
* przewodniczący komisji statutowej w radzie miejskiej, prawnik
Blokada występuje tylko z jednej strony. Radny mógł kandydować na posła, ale z chwilą dostania się do parlamentu, nie może być już radnym. Obowiązuje go ordynacja wyborcza. Jeżeli parlamentarzysta nie zda mandatu radnego, automatycznie przestaje być posłem.

Niektóre z dotychczasowych zmian w radzie miejskiej:

  • Po złożeniu mandatu radnego przez Jana Chorostkowskiego w sali sesyjnej zasiadł Jan Sołtys
  • Po śmierci Andrzeja Kobla fotel radnego zajął Krzysztof Jakubczak
  • Po awansie Bogusława Litwińca na senatora jego miejsce w radzie miejskiej zajął Włodzimierz Chudy

    Autor artykułu: Agata Kondzińska

  • Comments are closed.